Szukasz psychologa w Gliwicach? Nasz gabinet psychologiczny zapewni Ci pomoc!

Autonomia funkcjonalna – ciąg dalszy

Czytelnik powinien starannie odróżnić zasadę autonomii funkcjonalnej od rozpowszechnionego poglądu, że dane zachowanie może być kontynuowane pod wpływem motywu innego niż ten, który początkowo zainicjował to zachowanie: na przykład myśliwy początkowo poluje w celu zdobycia pożywienia, lecz gdy pokarmu jest pod dostatkiem, myśliwy poluje, aby dać ujście wrodzonej agresji. Takie wyjaśnienie zachowania nadal odwołuje się do bardziej pierwotnego czy istniejącego wcześniej motywu, a tego właśnie Allport pragnie uniknąć. Zasada autonomii funkcjonalnej implikuje, że ów myśliwy polowałby nadal, nawet gdyby czynność ta była pozbawiona wszelkiego instrumentalnego znaczenia, to znaczy nawet gdyby nie zaspokajała potrzeby agresji ani innych bardziej podstawowych potrzeb. Myśliwy może po prostu „lubić” polowanie.

Przedstawiając tę zasadę Allport (1937, 1961) wskazuje, iż nawiązuje ona do pewnych wcześniejszych koncepcji, na przykład dobrze znanego sformułowania Woodwortha (1918), że mechanizmy mogą przekształcać się w popędy, stwierdzenia Sterna (1935), że fenomotywy mogą stawać się genomotywami, oraz sugestii Tolmana (1935), że „środki do osiągnięcia celów” (means-objects) mogą się „usamodzielnić”. Można by również wskazać, że takie koncepcje, jak koncepcja „popędu manipulacyjnego” Harlowa (1950) i „częściowej nieodwracalności” Solomona i Wynne’a (1954) zmierzają do wyjaśnienia zjawisk zupełnie podobnych do tych, które odegrały ważną rolę w ukształtowaniu zasady autonomii funkcjonalnej.

Uzasadniając tę koncepcję Allport powołuje się na obserwacje z różnych dziedzin, świadczące bez wyjątku o skłonności organizmu do kontynuowania określonej reakcji, chociaż pierwotny powód jej wykonywania już nie istnieje. Zwraca uwagę na powtarzalność zachowania dzieci i zachowania neurotycznego u dorosłych, na powtarzalne elementy w zjawisku Zeigarnik (polegającym na tym, że nie dokończone zadania pamięta się lepiej niż ukończone), na często obserwowane regularności czasowe, czyli rytmy w zachowaniu zarówno zwierząt, jak i ludzi, na motywującą siłę nabytych zainteresowań i wartości, które zdają się nie mieć żadnego oparcia w podstawowych motywach. Istnieje także pewien materiał dowodowy zaczerpnięty z psychologii porównawczej. Badania Olsona (1929) wykazały, że kiedy na uszach szczurów umieszczono nieco kleju, drapały się one ciągle, starając się usunąć obcą substancję. Jednakże również po upływie długiego czasu od chwili usunięcia kleju, kiedy nie było już żadnych oznak podrażnienia skóry, drapały się one nadal, bez widocznego zmniejszania częstości tej reakcji. Tak więc drapanie pojawiło się jako funkcjonalna próba uporania się z pewnym stanem fizycznym, jednakże po wystarczającej liczbie powtórzeń stało się ono, jak się zdaje, integralną częścią zachowania organizmu, mimo że nie spełniało już funkcji biologicznej.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.