Szukasz psychologa w Gliwicach? Nasz gabinet psychologiczny zapewni Ci pomoc!

OBECNY STATUS I OCENA ROGERSA

Wprawdzie Rogers nadal pisze i popularyzuje swe poglądy w gronie profesjonalistów i wśród ogółu zainteresowanych, wydaje się jednak, iż główne tory jego sposobu myślenia są już utrwalone. Jego teoretyczne poglądy nie zmieniły się w sposób istotny od 1959 roku, aczkolwiek zaczął on przedstawiać je w sposób bardziej zdecydowany, z większym przekonaniem o ich istotnej trafności i większą świadomością możliwości ich zastosowania do rozwiązywania problemów współczesnego świata. Umocniło się także jego przeświadczenie, iż ludzkość ma przed sobą pełną nadziei przyszłość (Rogers, 1977). Terapia skoncentrowana na kliencie jest już ustaloną i szeroko stosowaną metodą terapeutyczną. Sformułowana przez Rogersa teoria skoncentrowana na osobie stała się wspaniałym bodźcem do aktywności badawczej. Badania nad osobą zmieniły się z maleńkiej strużki, jaką stanowiły w 1940 roku, w szeroki strumień w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.

Nie wszystkie stwierdzenia empiryczne są korzystne dla teorii Rogersa, a także nie wszystkie badania nad obrazem ja wywodzą się bezpośrednio z jego teorii. Niemniej jednak żadna inna szkoła intelektualna nie tworzy lepszego klimatu dla rozwoju badań nad obrazem ja. Głoszony przez Rogersa pogląd, iż „najdogodniejszym punktem odniesienia, jaki należy przyjąć w celu rozumienia zachowań, jest wewnętrzny układ odniesienia samej jednostki”, podziela wielu psychologów. Jego żarliwy szacunek dla wartości humanistycznych w badaniach psychologicznych, widoczny w wielu jego pracach, szacunek, który znalazł także swój wyraz w słynnej dyskusji z B.F. Skinnerem (Rogers, 1956), przyczynił się do spolaryzowania sposobu myślenia psychologów. Jego optymizm i bezpośrednio wyrażana wiara we wrodzoną dobroć człowieka oraz jego niezachwiane przekonanie, iż ludziom z zaburzeniami można dopomóc, przyciągają wiele osób, które sądzą, iż behawioryzm jest zbyt zimny, a psychoanaliza zbyt pesymistyczna. To właśnie w dużej mierze dzięki Carlowi Rogersowi istnieje w psychologii „trzecia siła”, równie żywotna, jak behawioryzm i psychoanaliza.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.