Szukasz psychologa w Gliwicach? Nasz gabinet psychologiczny zapewni Ci pomoc!

ZWYCZAJE SPOŁECZNE CZ. II

Niewątpliwie natrafiamy tu na pojęcia i stosunki bardzo ważne z punktu widzenia zarówno socjologii, jak też psychologii społecznej. W społecznym życiu fakt, że ktoś jeden jest nam bliski, a ktoś inny obcy, odgrywa bardzo dużą rolę. Widzimy jednak przy tym wszelkiego rodzaju odcienie i gradacje, które czynią wchodzące tu w grę pojęcia i stosunki trudne do ścisłego uchwycenia i zdefiniowania. Łatwo stwierdzić, iż w ujęciu psychologicznym „obcość” posiadać może bardzo różne stopnie i okazywać przy tym dużą niezależność od takich czy innych społecznych form. W tym sensie zachodzić tu może nawet wyraźna rozbieżność. Socjologicznie syn nie jest obcy rodzonemu ojcu, żona mężowi. Psychologicznie jednak sprawa może przedstawiać się inaczej. Mężowi może stać się w pewnym momencie współżycia obcą własna żona, synowi własny ojciec. Zachodzić więc tu może skrzyżowanie formy społecznej z psychologiczną jej treścią, jakkolwiek jako reguła będzie istnieć tendencja do pewnej zbieżności. Istnieć będzie nawet, w pewnych granicach, wzajemne uwarunkowanie. Przeciwna „obcości” „znajomość” mogła się stać punktem wyjścia małżeństwa danej pary. I na odwrót: fakt, że dane dwie osoby stanowią małżeńską parę, skłania i prowadzi je do tego, aby się do siebie coraz bardziej zbliżyły, stały się sobie nawzajem coraz więcej znajome, ażeby w coraz większym stopniu jedno uważało drugie za „swoje”.

Widzimy zatem, że zarówno terminy „znajomy”, „swój”, jak też terminy „nieznajomy”, „obcy” mają zasadniczo dwa znaczenia: psychologiczne i socjologiczne (w znaczeniu pewnej formy społecznej). W rozwoju społeczeństw zachodzi tu stałe wzajemne warunkowanie się i przeplatanie, które jednak nie wyklucza wzajemnego krzyżowania się i antagonizmu.

Zauważyliśmy, że gdy idzie o stosunki społeczne, n-ie można identyfikować pojęć „nieznajomość” i „obcość”. W życiu społecznym obcość łatwo przeradza się we wrogość. W ten sposób obcość nie ma charakteru, jak by się to pozornie zdawało, obojętnego, neutralnego. A nam idzie właśnie o taki społeczny stosunek, który jest poniekąd brakiem określonego stosunku przyciągania czy odpychania społecznego. Idzie nam o pewne społeczne „zero”. Z tego też względu „znajomym” przeciwstawiać będziemy „nieznajomych”, a gdy w tym kontekście posłużymy się ewentualnie dla odmiany terminem „obcy”, to będzie on chwilowo znaczyć dla nas to samo co „nieznajomy”.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.